Już jutro boisko Victorii Kołaczkowo ponownie stanie się areną wyjątkowego spotkania, które od blisko dwudziestu lat łączy mieszkańców i sympatyków lokalnej piłki nożnej. Mecz „Kawalerowie kontra Żonaci” to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim podtrzymywanie tradycji i okazja do wspólnego spędzenia czasu.
Zbiórka zawodników zaplanowana jest na godzinę 16:30, a chwilę później piłka po raz kolejny wyruszy w drogę między dwiema drużynami, które dzieli stan cywilny, a łączy pasja do gry. Historia tego pojedynku sięga niemal dwóch dekad.
W 2023 roku lepsi okazali się Kawalerowie, którzy wygrali 5:4 po emocjonującym meczu, a rok później powtórzyli sukces triumfując 8:6. Dwa lata temu oraz w ubiegłym roku na boisku pojawił się także najstarszy uczestnik – 73-letni wówczas Eugeniusz Czyż, udowadniając, że miłość do piłki nożnej nie zna metryki.
Więcej niż mecz...
Tradycja mówi, że niezależnie od końcowego rezultatu, na boisku liczy się przede wszystkim zaangażowanie, sportowa postawa i wspólna radość z gry. Po ostatnim gwizdku nie ma mowy o szybkim rozejściu się do domów – zawodnicy, kibice i sympatycy spotykają się przy wspólnym grillu, gdzie jest czas na rozmowy, wspomnienia i snucie planów na kolejne edycje.
„Nie prowadzimy statystyk. Ten mecz to zabawa, a wynik schodzi na drugi plan. Panuje fajna atmosfera, jest wesoło, więc zawsze jest co wspominać. To już tradycja, cyklicznie raz w roku na zakończenie lub rozpoczęcie sezonu.” – powiedział prezes Victorii Kołaczkowo Marcin Czerwiński.
Już jutro przekonamy się, czy tym razem górą będą Kawalerowie, czy może Żonaci sięgną po zwycięstwo. Jedno jest pewne – na murawie znów zobaczymy sportową pasję w lokalnym wydaniu, a po meczu nie zabraknie okazji, by razem świętować.





