W sobotę, 23 sierpnia 2025 r., na ulicach Rogowa (powiat żniński) odbył się III Bieg Rogowski — piąty z sześciu biegów wchodzących w skład tegorocznego cyklu Grand Prix Pałuk. Zawodnicy zmagali się z kapryśną aurą — deszcz, silny wiatr i ledwie 11 stopni sprawiły, że miał on mało wspólnego z przyjemnym, letnim biegiem. Zwłaszcza że Rogowo przyzwyczaiło do innych warunków – tym razem warunki były wyjątkowo wymagające i nikomu nie ułatwiały zadania.
Trasa pełna niespodzianek — nie tylko pogodowych
Pomimo problemów organizacyjnych i trudnych warunków pogodowych, Wataha L-PAAK drużynowo pokazała ogromny charakter i wywalczyła drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej. W zawodach rywalizowało 151 zawodników, a w tym sześć zespołów.
Na uznanie zasługują wyniki poszczególnych biegaczy szubińskiej drużyny. Najszybszy z zespołu, Tomasz Rzeszut, zameldował się na mecie z czasem 16:56, co dało mu drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej. Tuż za nim finiszował Miłosz Bombicki z wynikiem 17:28 oraz Kamil Smoliński, który osiągnął 17:48 – obaj również stanęli na drugim stopniu podium w swoich kategoriach.
Kolejni reprezentanci drużyny także spisali się znakomicie: Mateusz Sawiński (18:24) i Waldek Szreder (18:26) biegli niemal ramię w ramię, a Robert Kinderman uzyskał czas 19:55. Tradycyjnie pierwsze miejsce zdobył Jerzy Rzeszut – ukończył bieg w czasie 20:16 i wygrał swoją kategorię wiekową. Kolejno na mecie zameldowała się Karolina Osińska, która osiągnęła czas 23:20. Taki sam rezultat zanotował Dominik Kalinowski, pokazując, że w Watasze liczy się nie tylko rywalizacja, ale i wspólne bieganie.
GP Pałuk 2025 – cykl dobiega końca
Rogowski bieg był piątym z sześciu etapów tegorocznego Grand Prix Pałuk. Wcześniej zawodnicy rywalizowali m.in. w Janowcu Wielkopolskim, Żninie, Łabiszynie i Gąsawie. Ostatni akord cyklu czeka biegaczy już 14 września podczas VI Miodowego Festiwalu Biegowego w Barcinie, który rozstrzygnie ostateczne losy klasyfikacji drużynowej i indywidualnej.
III Bieg Rogowski pozostanie w pamięci uczestników – nie tylko z powodu trudnych warunków pogodowych i skróconego dystansu, ale także dzięki walecznej postawie biegaczy. Teraz przed zawodnikami ostatni etap w Barcinie, gdzie wszystko może się jeszcze wydarzyć.





